Gęsta mgła niepewności, strome zbocza stresu i ogromne głazy o nazwie „Nie dam rady” – brzmi jak scenariusz ekstremalnej wyprawy w Himalaje? Nic bardziej mylnego! To krajobraz, z którym zmierzyli się nasi uczniowie podczas warsztatów prowadzonych przez psycholog Katarzynę Augustyńską pt. „Góra Możliwości: Plecak Mocy i KompAs Emocji”.
Gabinet psycholog zamienił się w bazę himalaistów. Zanim ruszyliśmy na szlak, każdy uczestnik musiał przejść „kontrolę bagażu”. Okazało się, że najcenniejszego sprzętu nie kupi się w sklepie sportowym. Nasi podróżnicy pakowali do plecaków Linę Współpracy, Baterie Optymizmu oraz Lornetkę Uważności.
Największym wyzwaniem była zmienna pogoda… wewnętrzna. Uczniowie, używając swoich Wewnętrznych Kompasów, uczyli się nawigować przez gwałtowne burze złości i ulewne deszcze smutku. Dowiedzieliśmy się, że emocje są jak chmury – choć czasem zasłaniają słońce, zawsze w końcu odpływają, odsłaniając bezpieczną ścieżkę. Natomiast kiedy na środku wyrósł „Głaz Błędu”, nasi odkrywcy nie zawrócili z drogi. Zamiast tego, użyli swoje Gesty Mocy! Widok uczniów wykonującej synchroniczny „Pstryk Wyobraźni” i „Oddech Żółwia”, by pokonać przeszkodę, był dowodem na to, że dla tej ekipy nie ma szczytów nie do zdobycia. Wyprawa zakończyła się na samym wierzchołku Dobrostanu.
Wniosek z wyprawy?
Góry bywają wysokie, ale nasze plecaki są pojemne. Od dziś wiemy, że kiedy życie rzuca nam pod nogi kamienie, my budujemy z nich schody na samą górę!
Dzięki połączeniu psychologii z górską filozofią, dzieci wyszły z zajęć z przekonaniem, że przeszkody nie blokują drogi – one są drogą. Symbole plecaka i kompasu, wzmocnione praktyczną nauką, stały się dla nich realnymi narzędziami do radzenia sobie nie tylko ze szkolnymi wyzwaniami.
